
Na zdjęciu: Burmistrz Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna – Jan Golba.
-W jakiej kondycji zastał Pan aglomerację muszyńską po objęciu funkcji szefa władzy wykonawczej?
-Z ogromną satysfakcją stwierdzam, że gmina jest w niezłej kondycji, myślę tu o realizacji zadań, przygotowaniu projektów inwestycyjnych i społecznych. Mój tragicznie zmarły poprzednik był dobrym gospodarzem, zaś radni Muszyny prowadzą swoją działalność niezwykle dynamicznie. Cieszy to i daje perspektywy pomyślnego zamknięcia obecnej kadencji samorządu, a nawet zrobienia czegoś więcej w stosunku do przyjętych zamierzeń.
Zastałem sporo opracowanych planów rozwoju obszarów miasta i gminy, zagospodarowania Zapopradzia i budowy w tej dzielnicy odkrytych basenów. Są pieniądze budżetowe, zabezpieczające udział własny i możliwość pozyskiwania środków zewnętrznych na rewitalizację uzdrowiska. Kolejny projekt dotyczy zagospodarowania pod względem rekreacyjnym rejonu Szczawnika, zwiększa jego turystyczną atrakcyjność. Zadbano o plany przywrócenia dla Żegiestowa rangi uzdrowiska. Rozpoczęto prace zmierzające do budowy małej obwodnicy dla miejskiego Rynku. Z mniejszych projektów inwestycyjnych, na uwagę zasługuje choćby ten dotyczący współpracy transgranicznej, budowy kładki pieszej i mostu w Miliku. Podniesie to walory turystyczne okolicy, pozwoli na udział w innych projektach, umożliwi modyfikację planów w zakresie infrastruktury turystycznej, dotyczących globalnego rozwoju Muszyny i gminy. Trwają prace przy kanalizacji przy ul.Ogrodowej w Leluchowie, są zabezpieczone środki na ten cel.
-Czy dostrzegł Pan słabsze punkty w programie rozwoju gminy w bieżącej kadencji, czego dotyczą, czy nie będą utrudnieniem w konsekwentnym osiąganiu założonych celów?
-Nie sądzę, aby były to sprawy w istotny sposób utrudniające zrealizowanie programu gospodarczego. W moim bilansie otwarcia, po objęciu urzędu burmistrza, słabiej wypadają sprawy związane z utrzymaniem porządku, czystości, układu komunikacyjnego, a to z powodu zbyt ubogiego wyposażenia we właściwy sprzęt specjalistyczny Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i grupy robót publicznych. Chodzi o zgodne z potrzebami utrzymanie dróg w sezonie letnim i zimowym. Nie uregulowane są kwestie własności obszarów, przez które przebiegają szlaki komunikacyjne. Fragmenty dróg znajdują się po prostu na terenach prywatnych. Wymaga to szybkiego uporządkowania. Należy usprawnić obsługę mieszkańców w Urzędzie, umożliwić im nieograniczony dostęp do informacji publicznej, szczególnie dotyczącej spraw obywatelskich, wiadomości trzeba przekazywać przez Internet, aby otrzymywali je bez wychodzenia z domu. Po przyjściu do Urzędu muszą precyzyjnie wiedzieć, jaki wydział danej sprawie może nadać właściwy bieg. Łatwo to wprowadzić, działania nie wymagają kosztów, tylko szybkich decyzji. Musimy tak zorganizować pracę, aby było oczywiste, że Urząd i pracownicy służą obywatelom.
-Jakie zadania stawia Pan sobie do końca mijającej kadencji. Pozostał tylko rok, chyba istotną rolę odegra tu pańskie bogate doświadczenie w pracy samorządowej?
-Nie boję się wyzwań. Z problemami, o których rozmawiamy miałem do czynienia przez ponad 20 lat i większość udawało mi się załatwić zgodnie z wolą społeczeństwa. Sprawy muszyńskie leżą mi na sercu i znam je doskonale, podobnie jak ludzkie oczekiwania, jestem mieszkańcem tej ziemi i choć długo pracowałem „na obczyźnie”, to związany z nią jestem na dobre i złe. Muszynie trzeba przywrócić dawną świetność i znaczenie. Państwo Muszyńskie sławne było na całą Europę, to czemu ma nie być o nas głośno w Unii Europejskiej? Działania muszą zmierzać do przywrócenia blasku i jakości usług naszym zdrojom, zwiększenia atrakcyjności turystycznej. Wody, powietrze, ukształtowanie terenu, roślinność, to największe walory, w połączeniu z bogatą historią powinny zapewnić mieszkańcom godne życie.
Utworzenie bazy sportowo – rekreacyjnej, to jedno z najważniejszych zadań, jakie stawiam przed sobą. Uzupełnienie basenów otwartych, krytymi, dzięki czemu wzmocni to całoroczną ofertę aglomeracji i pokaże nas w innym świetle. Już podjąłem działania, aby w krótkim czasie inwestycja mogła stać się faktem.
Zająłem się ponadto usprawnieniem organizacji pracy, doposażeniem grupy robót publicznych, celem utrzymania porządku w mieście i gminie podczas nadchodzącej zimy i w kolejnych miesiącach przyszłego roku. Mieszkańcy szybko zauważą zmiany na lepsze. Czynię starania o poszerzenie zakresu usług medycznych publicznego zakładu opieki zdrowotnej, poprzez otwarcie przychodni specjalistycznych i uruchomienie gabinetów rehabilitacyjnych. Był to postulat podczas spotkań wyborczych i jest możliwy do wprowadzenia. Pełną wiedzę o planach i potrzebach Muszynian, posiądę w stosunkowo krótkim czasie i przyspieszę oczekiwane zmiany w wielu dziedzinach życia.
-Czy uda się Panu nawiązać partnerskie stosunki z Radą Miasta i Gminy? Tam gdzie układa się współpraca, łatwiej osiągnąć sukces, zadośćuczynić woli wyborców. Czy pierwsze kontakty z samorządem były pozytywne?
-Były to sympatyczne, rzeczowe, szczere rozmowy, o problemach, ale i o naszych wzajemnych oczekiwaniach, ja jestem z nich bardzo zadowolony. My już zapomnieliśmy o wyborach i normalnie pracujemy. Z satysfakcją stwierdzam, że w Radzie nie ma opozycji. Na pierwszej „mojej” sesji wszystkie uchwały przeszły jednogłośnie. Nawet takie, które często w lokalnych parlamentach wzbudzają kontrowersje, a dotyczą podatków, opłat, kwestii organizacyjnych. Ba, nawet w sprawie mojego wynagrodzenia była jednomyślność, to powód do satysfakcji, że radni mnie szanują, uważają za partnera. Otrzymałem uposażenie w takiej samej wysokości, w jakiej pobierał je, nieodżałowanej pamięci, mój poprzednik, Waldemar Serwiński.
-Przed Panem zaledwie rok pracy. To mało, żeby wytyczać dalekosiężne plany, a Pan, zawsze podnosił sobie wysoko poprzeczkę.
-Walczyłem o fotel burmistrza Muszyny, bo poważnie traktuję wyborców, ich potrzeby, marzenia, a sukces gospodarczy Ziemi Muszyńskiej uznaję za absolutnie możliwy. To wymaga konsekwencji, rzetelności, ogromnego nakładu pracy, ja lubię i potrafię pracować. Mam śmiałe plany i zamierzam je zrealizować. Oświadczam również, że w przyszłorocznych wyborach samorządowych będę ponownie ubiegał się o reelekcję na stanowisko gospodarza MUSZYNY, proszę to zaakcentować. Nie zamierzam angażować się w krynicką kampanię. Wiele razy o tym mówiłem, ale ciągle pojawiają się nowe plotki na ten temat. Nie! Krynica odpada.
Zajmę się zagospodarowaniem Zapopradzia, budową zalewów rekreacyjnych na Złockiem, miejscami turystycznego wypoczynku.
W Szczawiku powstanie stacja narciarska, połączenie trasami zjazdowymi i wyciągami Wierchomli z Jaworzyną. Łatwa przeprawa do słowackich sąsiadów, w rejonie Żegiestowa i Milika, obliguje wręcz utworzenie sieci ścieżek rowerowych, spacerowych, miejsc do rekreacji i rozrywki. W Muszynie i w innych miejscowościach zamierzam do 2012 roku wybudować boiska orlików. Szkoła, musi być pilnie modernizowana, to kolejne ważne zadanie.
Zapewniam, że wszystkie wysiłki skieruję na wydobycie mojego miasta i gminy na światło dzienne w wielkiej rodzinie miejscowości uzdrowiskowych i turystycznych Polski. Poprawię ich wizerunek, zapewnię potrzebną infrastrukturę komunalną, odpowiednie szlaki komunikacyjne, wykorzystanie zasobów naturalnych, przyrody, klimatu. Przeprowadzę rewaloryzację zabytków, łącznie z piwnicami w Rynku, może znowu zaczną oferować węgierskie wina. Żegiestów, musi ponownie stać się znanym uzdrowiskiem. To są cele, które motywują mnie do startu w kolejnych wyborach.
Wzorem w działaniu na rzecz Muszyny jest dla mnie Antoni Jurczak, najsłynniejszy burmistrz w dziejach miasta, który przywrócił mu miejskie prawa, nadał status uzdrowiska, wybudował kluczowe instytucje sanatoryjne, chcę pójść w jego ślady.
***
Jan Golba – rodowity muszynianin, lat 54, absolwent wydziału prawa UMCS w Lublinie. Pracę zawodową rozpoczynał w Zarządzie Okręgu Funduszu Wczasów Pracowniczych. Pod koniec lat 80 – tych naczelnik Miasta i Gminy Krynica, potem wybrany tam na burmistrza, funkcję tę pełnił nieprzerwanie do 2002 r. Potem objął stanowisko dyrektora generalnego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Cztery lata później został powołany na zastępcę burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica. W październiku br. odniósł sukces w wyborach bezpośrednich na burmistrza Muszyny, zorganizowanych po tragicznej śmierci Waldemara Serwińskiego. Był radnym powiatu nowosądeckiego, przewodniczącym Unii Gmin Uzdrowiskowych na Nowosądecczyźnie, wiceprezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych w kraju. Obecnie, na swojego zastępcę, zatrudnił rywala w kampanii wyborczej, który wcześniej zajmował już to stanowisko. Jest to uważane za ewenement w skali kraju.
Autor: Rozmawiał Tomasz Binek Fot. Tomasz Binek