2010-09-04     Dalii, Idy, Rocha    

POGODA

Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza

ARCHIWUM WIADOMOŚCI

Archiwum wiadomosci
Rok / Miesiac : /
Od (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Do (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Szukany tekst:
Strony : 1234z 535
19.08.2010Pierwsza pomoc i zasady jej udzielania
18.08.2010Zmiana godziny sobotniego spotkania Sandecji z Pogonią Szczecin !
18.08.2010Rusza budowa Instytutu Kultury Fizycznej PWSZ !
17.08.2010Burze coraz groźniejsze!
16.08.2010Święto Wojska Polskiego.
Strony : 1234z 535

Jak radzić sobie z niedogrzanymi mieszkaniami?

Czasem zawodzą kaloryfery, czasem pomimo centralnego ogrzewania w mieszkaniu jest zimno.

Gdy na zewnątrz termometry wskazują ujemną temperaturę, a w mieszkaniu ciągle chłodno zastanawiamy się jak bezpiecznie i tanio dogrzać dom. Warto wtedy skorzystać z grzejników. Przenośne kaloryfery, grzejniki ceramiczne, farelki, grzejniki olejowe, grzejniki elektryczne używane są nie tylko w domach, ale również w biurach i sklepach.


Nowoczesne grzejniki przenośne są nieduże, ładne i stosunkowo tanie. Różnią się od siebie między innymi sposobem rozprowadzania ciepła oraz źródłem zasilania.


Termowentylatory, popularnie nazywane farelkami, szybko dogrzeją pokój. Latem można je wykorzystać jako wentylatory. W dużych pomieszczeniach idealnie sprawdzają się grzejniki olejowe. Są bezpieczne i ekonomiczne. Długo się rozgrzewają, ale też długo są ciepłe i nie wysuszają powietrza. Tymczasem przenośne grzejniki elektryczne zużywają dużo energii, dlatego warto z nich korzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Niestety zawsze, gdy włączamy farelkę, słoneczka, elektryczne grzejniki, musimy liczyć się z większym rachunkiem za energię. Gaz i energia elektryczna w ostatnich latach zdrożał. Koszt takiego dogrzewania za jeden sezon liczy się już w setkach, a nawet tysiącach złotych. Niestety na wzrost kosztów energii nie mamy żadnego wpływu. Jedyne, co nam pozostaje, to racjonalne jej wykorzystanie. Kilka prostych czynności może sprawić, że mniej zapłacimy. Mniejsze zużycie energii ma wiele pozytywnych stron – oszczędza się pieniądze i równocześnie pomaga środowisku. Przy korzystaniu z elektrycznych grzejników do ogrzewania pomieszczeń należy zaprogramować automatyczne załączanie i wyłączanie odbiorników oraz ustawić cykl pracy urządzenia w określonych godzinach doby np. gdy pobór energii elektrycznej jest w tańszej strefie. Wyłącz światła i inne urządzenia, kiedy ich nie używasz i używaj energooszczędnych żarówek w pomieszczeniach, gdzie przez dłuższy czas korzystasz z oświetlenia, powyżej 2 godzin. Kiedy chcesz tylko odgrzać posiłek używaj kuchenki mikrofalowej zamiast tradycyjnej. Przygotowanie kawy czy herbaty w ekspresie wymaga mniejszej ilości energii niż gotowanie wody w czajniku na płycie grzewczej lub kuchni gazowej. Przy mniejszej ilości prania pralka pobiera tyle samo energii, co przy pełnym bębnie. Używając przepływowych podgrzewaczy wody można zaoszczędzić do 20 procent energii i wody. Właściwe korzystanie z urządzeń elektrycznych pozwala na znaczne obniżenie wysokości rachunków.


Gdy rozpoczyna się palenie w piecach, uruchamianie kotłowni, dogrzewanie mieszkań grzejnikami elektrycznymi gwałtownie zwiększa się liczba pożarów wewnątrz pomieszczeń oraz zaczadzeń. – W tym roku nie doszło do poważniejszych zdarzeń wywołanych wadliwą wentylacją, instalacją elektryczną, albo niewłaściwym korzystaniem z piecyków i grzejników elektrycznych – mówi Arkadiusz Nosal z Miejskiej Komendy Straży Pożarnej w Nowym Sączu. Pożar może wywołać piecyk lub grzejnik elektryczny położony w nieodpowiednim miejscu.

Niedopuszczalne jest przechowywanie materiałów łatwopalnych tuż obok urządzeń i instalacji grzewczych. Tego typu urządzenia należy stosować zgodnie z warunkami określonymi przez producenta. Instrukcję obsługi powinny przeczytać osoby, które używają ich do ogrzewania pomieszczeń w nocy, gdy śpią i siłą rzeczy nie nadzorują działania piecyków. Strażacy apelują do mieszkańców miasta i powiatu o rozwagę w korzystaniu z pieców i grzejników elektrycznych. Właściciele domów z własnymi kotłowniami powinni pamiętać przede wszystkim, aby co najmniej cztery razy w roku oczyszczać przewody spalinowe i dymowe. To konieczne, jeśli w domowym piecu palimy węglem, miałem bądź drewnem. – Głównym źródłem zatruć dwutlenkiem węgla w budynkach mieszkalnych jest niesprawność urządzeń grzewczych, niewłaściwe posługiwanie się nimi oraz wadliwość lub niedrożność instalacji kominowych i wentylacyjnych – dodaje Arkadiusz Nosal. Do tego dochodzi nieostrożność, nieznajomość przepisów i niski poziom wiedzy społeczeństwa o tym jak postępować, aby uniknąć zagrożeń.

Art. 62 ustawy o prawie budowlanym zobowiązuje właścicieli i zarządców bloków mieszkalnych i domów jednorodzinnych do okresowej kontroli, co najmniej raz w roku stanu technicznego instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych).


W miastach, gdzie większość z nas mieszka w blokach np. spółdzielczych lub komunalnych lepiej przestrzegane są przepisy. Znacznie gorzej jest na wsiach. Właściciele domów nie wiedzą, jak często powinny być czyszczone kominy i robione przeglądy, a jeśli nawet wiedzą, chcą na tym zaoszczędzić.


Kolejny problem łączy się ze sprawnością przewodów wentylacyjnych i spalinowych. Podstawowy błąd to zasłanianie kratek wentylacyjnych. Wadliwe działanie wspomnianych przewodów może wynikać również z ich nieszczelności i braku konserwacji.


Każdego roku kilkadziesiąt osób zostaje zatrutych tlenkiem węgla, potocznie zwanym czadem. W 2009 roku doszło do 15 zatruć tlenkiem węgla w powiecie nowosądeckim, w tym 10 na Sądecczyźnie i 5 w okolicach Krynicy. Bardzo często nie ma to związku z powstaniem pożaru, a wynika jedynie z niewłaściwej eksploatacji budynku i znajdujących się w nich urządzeń i instalacji grzewczych.


W temperaturze pokojowej jest to bezbarwny i bezwonny gaz. Ma silne własności toksyczne. Gromadzi się głównie pod sufitem, ponieważ ma nieco mniejszą gęstość od powierza. Wdychanie nawet niewielkiej ilości tlenku węgla może spowodować zatrucie, silny ból głowy, wymioty, zapadnięcie w śpiączkę a nawet zgon.
- Aby uniknąć zaczadzenia należy przeprowadzać kontrole techniczne, w tym sprawdzanie szczelności przewodów kominowych, ich systematyczne czyszczenie oraz sprawdzanie występowania dostatecznego ciągu powietrza. W trosce o własne bezpieczeństwo, warto rozważyć zamontowanie w domu czujek dymu i gazu – wyjaśnia Arkadiusz Nosal.

 

Autor: ank
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze