O tej porze należało zasiąść wieczorami do stołu i skreślić słów parę do najbliższych, przyjaciół, rodziny, życzyć im spokoju, ciepła, radości, odpoczynku w świąteczne dni Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Od kilku lat kratki, (kiedyś w postaci pięknych fotografii, albo znakomitych rysunków czy ekslibrisów), zastąpiły nijakie, mdłe, bezbarwne i beznamiętne SMSy. Nie ma w nich uczuć, choćby nie wiem jakich słów nadawcy używali, nie ma w nich pamięci o bliźnich, choćby nie wiem jakiej pojemności była „komórka” i wreszcie nie ma w nich tradycji. Tamte kartki mają za sobą wieloletnią historię, wytwór techniki dopiero przyszłość.
A więc zasiadało się nad stosem owych pocztówek z choinką, świeczką, ośnieżonym krajobrazem, czy kolędnikami niosącymi gwiazdę, by skreślić tradycyjne najserdeczniejsze życzenia bliskim. W ostatnich dniach roku poczta przewozi, doręcza (mimo wszystko) więcej o kilka milionów przesyłek i listów, a kiedyś każdy statystyczny Polak słał co najmniej 5 kartek z życzeniami.
Najczęściej bywały one stereotypowe: Wesołych świąt i Szczęśliwego Nowego Roku życzy….., lub Wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku…., albo też ponoć staropolskie, ale bardzo popularne; Do siego roku.
A jakże pięknie życzono sobie w XIX wieku: „Zbiory powinszowań na wszelkie uroczystości familijne, oficyjalne i okolicznościowe” wydawane wielokrotnie w latach 1860 – 1900, podawały takie oto noworoczne życzenia:
Niech Wam Nowy Rok rozpędzi zmartwienia,
I los przeciwny zmieni w stały,
Byście szczęśliwie przeżyli rok cały,
Oto są moje najszczersze życzenia.
W tym Nowym Roku
Niech Ci szczęście przy boku
Towarzyszy jak cień własny
Czy w noc ciemną, czy dzień jasny!
Niech Ci płynie zdrój słodyczy długie lata,
To Ci życzy kochający Cię ( na przykład – tata )
Za autorami rymowanych powinszowań nie pozostawali w tyle redaktorzy czasopism, każda gazeta stawiała sobie za punkt honoru doręczyć w dniu Nowego Roku wszystkim stałym czytelnikom laurkę z wierszowanymi życzeniami:
„Niech Wam sprzyja szczęście, los, czerstwe zdrowie, pełny trzos” – życzyła czytelnikom redakcja „Gazety Warszawskiej” w pierwszy dzień 1867 roku.
Śmiejcie zawsze się wesoło
czegóż jeszcze życzyć więcej?
Niech fortuny ślepe koło,
Wam przytoczy 100 tysięcy!
- winszował „Bluszcz” 1 stycznia 1871 roku.
W pierwszych dniach stycznia spieszyli z życzeniami właściciele firm handlowych. Oto, jaką laurkę otrzymali na Nowy Rok klienci kupca winnego z Krakowa, J. Zachaczewskiego:
„Życzę z serca po staremu,
Topiąc troski w sznapsie, winie,
Miodzie, piwie, ponczu, soku
Zmian na lepsze w Nowym Roku”.
A oto jedno z nowszych życzeń:
„Szczęścia – 25 procent
Zdrowia – 25 procent
Radości – 10 procent
Powodzenia – 20 procent
Spełnienia marzeń – 10 procent
Dobrego humoru – 10 procent
Autor: Opr. (BIT)