2010-09-07     Reginy, Marka, Melchiora    

POGODA

Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza

ARCHIWUM WIADOMOŚCI

Archiwum wiadomosci
Rok / Miesiac : /
Od (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Do (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Szukany tekst:
Strony : 1234z 535
19.08.2010Pierwsza pomoc i zasady jej udzielania
18.08.2010Zmiana godziny sobotniego spotkania Sandecji z Pogonią Szczecin !
18.08.2010Rusza budowa Instytutu Kultury Fizycznej PWSZ !
17.08.2010Burze coraz groźniejsze!
16.08.2010Święto Wojska Polskiego.
Strony : 1234z 535

Chrzest na Wyspach Żółwich

Na Oceanie Spokojnym, 1000 km od wybrzeży Ekwadoru, znajduje się położony na równiku jeden z najbardziej odosobnionych i najpiękniejszych archipelagu świata. Tworzy go 15 wysp głównych, 42 wysepki i 26 osobnych skał lub raf, które wyłoniły się z morza na skutek działalności wulkanicznej dna morskiego i nigdy nie miały połączenia z kontynentem.
Jest to jeden z najbardziej aktualnych obszarów wulkanicznych na Ziemi. Archipelag został odkryty przypadkowo 10 marca 1535 r. przez biskupa Panamy Tomasa de Berlanga, który wybrał się w podróż statkiem do Peru. Płynąc w niedalekiej odległości od brzegu, był już blisko celu żeglugi, gdy nagle wiatr ucichł, a silny prąd morski zdryfował statek na pełny ocean. Po wielu dniach, gdy na statku zaczęło brakować wody pitnej, oczom załogi ukazały się na widnokręgu wysokie szczyty nieznanych wysp. Po dopłynięciu do nich, załoga statku spotkała gigantyczne żółwie, olbrzymie legwany – jaszczurki przypominające dinozaury oraz liczne ptaki.



Z tej niezwykłej podróży biskup napisał list do ówczesnego króla Hiszpanii Karola V, opisując w nim, że napotkane zwierzęta nie czuły lęku przed człowiekiem. Cztery wyspy, które odkrył biskup, zostały umieszczone koło równika, co było bliskie prawdy. Na tej podstawie wyspy zostały umieszczone na mapie opublikowanej w 1574 r. i nazwane Isolas de Galapagos tzn. Wyspy żółwie.

Odkrycie wysp nie zainteresowało specjalnie żeglarzy i były odwiedzane tylko, aby zaopatrzyć się w wodę i żywność. Wykorzystywano je jako wielki magazyn mięsa i wody dla marynarzy, wielorybników i łowców fok. Wielorybnictwo było bardzo dochodowym interesem w pierwszej połowie XIX wieku, co spowodowało zdziesiątkowanie nie tylko wielorybów, ale także olbrzymich żółwi z Galapagos.

W 1835 roku przybyli tam podczas swej podróży badawczej na statku Beagle Karol Darwin, którego badania miejscowej fauny, stały się materiałami do stworzenia teorii ewolucji opisanej w dziele „O pochodzeniu gatunków”. Dzięki tej podróży Wyspy Galapgos zyskały znaczny rozgłos.

Od roku 1832 wyspy należą do Ekwadoru, który zajął je niedługo po uzyskaniu niepodległości. W czasie II wojny światowej na dwóch wyspach, za zgodą rządu Ekwadoru, Stany Zjednoczone zbudowały bazy morskie dla ochrony kanału Panamskiego. Po II wojnie wyspy były siedzibą karnej kolonii. W roku 1959 na Wyspach Żółwich powstał Park Narodowy Galapagos, a w 1998 r. Rezerwat Morski Galapagos, chroniący wody okalające wyspy. Archipelag Galapagos został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1978 r.

Podróż na Wyspy Żółwie zaczęła się z pewnymi problemami. Po przylocie z Warszawy do Amsterdamu, wraz z moimi towarzyszami podróży, przesiedliśmy się na samolot linii lotniczych KLM, który miał nas zanieść do największego miasta Ekwadoru – Guayaquil. Po zajęci miejsca w samolocie czekaliśmy na start mija jedna godzina, druga, koło samolotu kręcą się mieszkańcy, a samolot dalej stoi. Okazało się, że są problemy techniczne z generatorem, które udało się mechanikom usunąć i samolot po ponad 4,5 godzinach wystartował, kierując nas na Karaiby, gdzie na wyspie Bonaire mieliśmy międzylądowanie. Następnie polecieliśmy do Ekwadoru. Lecąc na porośniętą dżunglą, była dobra widoczność – rozpoznałem Pico Bolivar najwyższy szczyt Wenezueli, wulkany Cayambe, Cotopaxi – najwyższy czynny wulkan na świecie oraz Chimborazo – najwyższy szczyt Ekwadoru. Ładnie było widać stolicę Ekwadoru Suito nad którą przelatywał samolot.

Była 9.30 czasu miejscowego gdy samolot wylądował w największym mieście, a zarazem porcie Ekwadoru. Mieliśmy wolny czas do następnego dnia, kiedy miał do nas dołączyć Jurek z Nowego Jorku. Czas ten wykorzystaliśmy na zwiedzanie.
Nazajutrz, wcześnie rano spotkaliśmy się z Jurkiem, który miał być naszym pilotem podczas dalszej podróży, która obejmowała nie tylko Wyspy Galapagos, ale także Ekwador i Wenezuelę.
Autor: Mieczysław Krok
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze