2010-09-04     Dalii, Idy, Rocha    

POGODA

Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza

ARCHIWUM WIADOMOŚCI

Archiwum wiadomosci
Rok / Miesiac : /
Od (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Do (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Szukany tekst:
Strony : 1234z 535
19.08.2010Pierwsza pomoc i zasady jej udzielania
18.08.2010Zmiana godziny sobotniego spotkania Sandecji z Pogonią Szczecin !
18.08.2010Rusza budowa Instytutu Kultury Fizycznej PWSZ !
17.08.2010Burze coraz groźniejsze!
16.08.2010Święto Wojska Polskiego.
Strony : 1234z 535

Przywrócić kurort w Żegiestowie

Muszyna. Nakłady na inwestycje w ciągu 2 lat wzrosły 1000 procent.

 Przywrócić kurort w Żegiestowie

 Burmistrz, człowiek czynu, doskonały organizator, jednocześnie wizjoner wybiegający myślami w przyszłość, oczyma wyobraźni już widzi zagospodarowaną nadpopradzką enklawę. – Będą tu świetne warunki do organizowania zawodów w paint ballu, sportów wspinaczkowych, raftingu, skoków na bungi, górskich wędrówek, „spacerów” po parku linowym. Dodatkową atrakcją staną się kolejki tyrolskie, a wszystko w pięknej scenerii przyrodniczej, pośród wspaniałych lasów, które nie straciły uroku mimo rabunkowej działalności człowieka. W ten sposób Żegiestów stanie się poważną konkurencją dla Szczawnicy, gdzie myśli się o podobnych przedsięwzięciach.

O leczniczych właściwościach zasobów naturalnych Żegiestowa wiedziano już w drugiej połowie XVI w. Uzdrowisko położone jest wyżej niż wieś, około 450 m n. p. m., na stokach górskich opadających ku Popradowi, który płynie głębokimi zakolami. Do leczenia balneologicznego i do celów pitnych znajdują się tutaj szczawy wodorowęglanowo – wapniowo - magnezowe. Można nimi leczyć głównie choroby układu krążenia, trawiennego i krwiotwórczego. Źródła odkryte w 1848 roku, były początkowo słabo wykorzystane. Dopiero w 1887 roku następuje właściwy rozwój uzdrowiska, od momentu otwarcia nowych łazienek. Dalsza rozbudowa była prowadzona w okresie międzywojennym. Kiedyś przepiękna architektura domu zdrojowego, nie remontowanego przez lata, dziś straszy z rzadka zaglądających tam turystów.

 

Pomysły, plany, projekty

 – Sytuacja szybko ulegnie zmianie – mówi burmistrz. - Są pomysły, plany, projekty, nie zabraknie też pieniędzy, żeby nadać miejscowości blask, jakiego nie miała nawet w okresie dawnej świetności. Ku końcowi zmierza postępowanie prawne i administracyjne w sprawie odzyskania uzdrowiska Żegiestów przez spadkobierców dawnych właścicieli terenów i obiektów sanatoryjnych. Do końca stycznia oczekiwana jest decyzja ministra zdrowia w tej spawie, ponieważ 5 lat temu Marek Balicki, pełniąc obowiązki szefa resortu stwierdził nieważność orzeczenia z 1948 r., o nacjonalizacji majątku i przejęcia go przez państwo. Ale jak to w Polsce się zdarza, biurokratyczna machina nie śpieszy się z urzeczywistnieniem postanowień, bo zawsze można wynaleźć przeszkodę i skomplikować formalności. – Jestem optymistą - mówi burmistrz Golba - powrót Żegiestowa do prawowitych właścicieli, to kwestia krótkiego czasu. Spadkobiercy powołali do życia spółkę, celem ratowania upadającego majątku, a porozumienie z udziałowcami na finansowanie rewitalizacji i wdrażanie nowych pomysłów ma znany muszyński biznesmen, Stanisław Cechini. – Cieszy mnie ten fakt, z panem Stanisławem mamy porozumienie w wielu sprawach, gmina ze swojej strony zainwestuje w tereny, stanowiące własność komunalną, wspólnie zagospodarujemy kurort i jego otoczenie. Do historycznej oferty leczniczej dołączą nowe, zgodnie aktualnymi potrzebami ludzi. Myślę tu o medycynie estetycznej, z operacjami plastycznymi, możliwością pełnej i spokojnej rekonwalescencji, w ciszy, z dala od postronnych obserwatorów. Powstaną znakomite warunki rehabilitacyjne dla osób po ciężkich przeżyciach traumatycznych, policjantów, żołnierzy, strażaków z jednostek specjalnych, biorących udział w akcjach zagrażających zdrowiu i życiu, gdzie potrzebna jest odwaga i bohaterstwo. A potem możliwość odpoczynku i regeneracji sił przed powrotem do służby. W naturalnych warunkach, sprzyjającym klimacie, ta sfera lecznictwa ma ogromne szanse powodzenia.

Zapleczem turystycznym dla uzdrowiska będzie wieś, która musi w związku z tym dostosować swoją infrastrukturę. Gospodarze, właściciele obiektów wypoczynkowych zapewnią przyjezdnym komfortowe warunki wypoczynku. Wzmocnieniem oferty turystycznej będzie kładka nad Popradem, prowadząca z Żegiestowa do Sulina na Słowacji, zaś rozbudowę ścieżek rowerowych, spacerowych, miejsc do plażowania z odpowiednimi urządzeniami, będzie można prowadzić wykorzystując środki przeznaczone na rozwój współpracy transgranicznej.  Równolegle prowadzone są prace zagospodarowania Złockiego i Szczawnika, o czym informowaliśmy w poprzednich numerach tygodnika. Zapopradzie, będzie ważny elementem kurortu Muszyna – Żegiestów, z całym rozbudowanym zapleczem sanatoryjno – rekreacyjnym. – Wzbogacimy tą ofertę kolejną propozycją przyrodniczą, to Park Uzdrowiskowy „Baszta”, z wykorzystaniem elementów zamku, miejscami spacerowymi i wypoczynkowymi, odpowiednio skomponowanymi z otoczeniem – dodaje Jan Golba. Zamierzamy odrestaurować basztę, która może spełniać wówczas wiele funkcji. Teren wypoczynkowy wzdłuż Szczawniczka zajmie obszar około 12 ha. Na realizację programu uzdrowiskowego wykorzystamy zewnętrzne środki finansowe. Realizując owe projekty chcemy działać tak, aby ingerencja w przyrodę była minimalna, choć roboty w terenie na pewno naruszą obecne status quo. Nie chcemy konfliktów z ekologami, wszystkie kolejne fazy przedsięwzięcia są uzgadniane i ustalane z kompetentnymi służbami. Dlatego nie będziemy forsować nowych szlaków zjazdowych np. w rejonie Kotelniczego Wierchu, ale ograniczymy się do budowy kolejek linowych, aby można było łatwo przemieszczać się od Jaworzyny poprzez Jastrzębik, Szczawnik.

Rosną fundusze inwestycyjne

 - Oczywiście kwestie uzdrowiskowe nie wstrzymują inwestycji w mieście, przebudowy rynku, nowych rozwiązań komunikacyjnych, infrastruktury komunalnej – mówi burmistrz. Prowadzę pełną koordynację wszystkich przedsięwzięć, żadnego nie odkładam na później. W budżecie bieżącego roku mamy zabezpieczone finanse na wymienione cele. Z satysfakcją informuję, że środki inwestycyjne w Muszynie, w ciągu ostatnich dwóch lat rosną w postępie geometrycznym. W tym roku, w 78 milionowym budżecie mamy 46 mln zł na inwestycje, w roku ubiegłym, w o połowę mniejszym budżecie było ich 23 mln zł, zaś w 2008 r. zaledwie 5 mln zł. To gwałtowne przyspieszenie, o 1000 proc. w tak krótkim czasie. Jako gmina uzdrowiskowa mamy ogromną szansę i wykorzystamy ją należycie. Przyczyni się również do tego osoba nowego szefa naszego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, Mariusza Rymarczyka. Firma musi skutecznej dbać o estetykę miasta i gminy, o zimowe i letnie utrzymanie dróg, wygląd zieleni, miejsc wypoczynku, wodociągi i kanalizację. Inwestycje w tym zakresie spoczywają na barkach przedsiębiorstwa, trzeba szybko dostosować struktury i wyposażenie do konkretnych potrzeb aglomeracji.

 Nie czuję zmęczenia

 Działając w sferze ekonomicznej, burmistrz nie zapomina o potrzebach ducha.

- Kalendarz imprez kulturalnych już w tym roku będzie bogaty i interesujący dla wszystkich. Każdy z mieszkańców znajdzie coś dla siebie, a także goście mogą liczyć na specjalną ofertę – mówi pan Jan. - Właściwie już rozpoczęliśmy przygotowania do majowego pikniku pod nazwą „Święto wód mineralnych”. Potrwa kilka dni i będzie obfitował w ciekawe, niecodzienne wydarzenia. Nie zabraknie gwiazd sceny wielkiego formatu, w interesujących koncertach, programach, z nowymi propozycjami estradowymi. Pojawia się nazwiska znane, popularne, przyciągające widza. Ale nie tylko, będzie sporo imprez towarzyszących, zawody sportowe, zręcznościowe, towarzyskie zabawy rekreacyjne. Na pewno znajdzie się w ofercie coś z kultury i sztuki regionalnej. Zaproponujemy również przegląd wydarzeń gospodarczych. Wszystkich propozycji będzie bardzo dużo, w dobrym wydaniu, w pięknej oprawie.

Trzy miesiące urzędowania na stanowisku gospodarza Muszyny, Jan Golba wykorzystał maksymalnie. Choć znany jest z pracowitości i osiągniętych sukcesów, chyba nigdy dotąd nie działał tak intensywnie. – Nie czuję zmęczenia, wszystko jest zaplanowane, ustalone, ma swoją kolejność. Nie chcę zmarnować ani chwili. Po wielu latach wróciłem do korzeni. Choć mieszkałem w Muszynie, ciągle pracowałem poza rodzinną miejscowością. Kierując administracją w Krynicy obserwowałem muszyńskie wydarzenia i zawsze miałem w nich pełne rozeznanie. Myślę, że przyszedł teraz czas, żeby poświęcić się swojemu miastu, swojej ziemi. W nadzwyczajnych wyborach na burmistrza wystartowałem z pełną świadomością, choć bez polityczne zaplecza. Przygotowałem pewien program, trudny, ale możliwy do zrealizowania w ciągu roku, do nowych wyborów samorządowych. I nic nie może z niego wypaść.

 Deklaracje bez polityki

 - Zamierzam ponownie ubiegać się o fotel burmistrza Muszyny, a całe moje działanie jest kampanią wyborczą, pokazaniem co potrafię, jak radzę sobie z rozwiązywaniem problemów, pokonywaniem trudności, jak czuję się w sferze gospodarczej, społecznej, jak potrafię pozyskać dodatkowe pieniądze na rozwój. Mam wizję dla Miasta i Gminy Uzdrowiskowej Muszyna na kolejne lata, konkretną, realną, jeśli wygram,  będę ją wprowadzał w życie.

- Nie ukrywam, że są środowiska namawiające mnie do kandydowania w innych jednostkach samorządowych. Wielokrotnie oświadczałem, ale powtórzę raz jeszcze, nie wystartuję w Krynicy, choć mam tam spore poparcie, które mógłbym wykorzystać w kampanii. To na pewno kilka tysięcy głosów. Na wyrazy sympatii i głosy wyborców mogę liczyć również w innych miejscowościach powiatu. Nie biorę również pod uwagę oferty kandydowania w Nowym Sączu, choć potwierdzam, że była. Nie będę wikłał się w polityczne układy, w obiecanki bez pokrycia. Praca samorządowa musi być realna. Cóż warci są ludzie, od lat obiecujący złote góry w każdej kampanii, ale bez efektu. „Nie zdążyłem, miałem mało czasu, albo zbyt mocną opozycję, ale w następnych 4 latach zrobię wszystko”. Uważam, że jeśli facet który chce kierować administracją, między czterdziestką a pięćdziesiątką nic nie osiągnął, nie powinien wyborcy zawracać głowy, bo  nie ma dla niego żadnej oferty, myśli wyłącznie o własnej karierze i łatwym życiu. Z takimi ludźmi nie jest mi po drodze. Myślę, że nadeszły wreszcie czasy dla kandydatów konkretnych, zdecydowanych, posiadających dorobek zawodowy, znających i rozumiejących potrzeby społeczne. Politykierstwo do niczego nie prowadzi i ja się od niego odcinam. W tegorocznej kampanii moje zaplecze stanowić będą moi krajanie, których ja znam i którzy mnie znają i potrafią ocenić oferowane wartości. Swoje dalsze życie postanowiłem związać z Muszyną.

 Tekst i fot. (BIT)

Widok z muszyńskiego rynku na szlak krynicki.

 

Komentarze :Dodaj komentarz
Imprezji
tego typu z taką muzą powiini zrobić jakieś imprezki....
06.01.2010 20:46
imprezowicz
ożył?!
Wreszcie, coś dzieje i to dzieki m.in. "Miastu"....
06.01.2010 13:22
Fun
wszystkie komentarze