2010-03-11     Konstantego, Ludosława, Rozyny    

POGODA

Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza

ARCHIWUM WIADOMOŚCI

Archiwum wiadomosci
Rok / Miesiac : /
Od (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Do (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Szukany tekst:
11.03.2010Krynickie Towarzystwo Hokeja
11.03.2010Olimpia - Tomex 39-22 i...
11.03.2010Narciarze alpejscy MSWiA
11.03.2010Repertuar kin SOKÓŁ i KROKUS
11.03.2010W hołdzie kobietom
Strony: 1 2 3 4

5 lat Fundacji im. dr Jerzego Masiora

To lata trudnej pracy, prawnych zabiegów związanych z przejmowaniem spuścizny po patronie, poszukiwania wsparcia, sojuszników w działalności i wreszcie odkrywania i prezentowania młodych ludzi, obdarzonych ponadprzeciętnymi zdolnościami, umiejętnościami, talentem.

Fot Archiwum Fundacji. Na zdjęciu nominowani do nagrody i przedstawiciele władz Fundacji


A wszystko społecznie, bezinteresownie, charytatywnie. Tak zachowywał się kiedyś i postępował sam Jerzy Masior i taka była również wola twórczyni fundacji jego imienia, żony Romualdy. Najważniejszego, najukochańszego mężczyznę przeżyła niespełna o jeden rok, tak śpieszyło się jej do swojego Jurka, którego twórczość podziwiała przez lata, ale kochała go za szczere serce, humanizm i ofiarność w stosunku do wszystkich, a w szczególności do potrzebujących wsparcia. Czasem wystarczyło pogłaskanie po głowie, przytulenie, dobre słowo, rada, innym razem pomoc finansowa, pokierowanie losami, protekcja. Życiowe diagnozy doktora sprawdzały się, kto słuchał jego rad miał szansę „wyjść na ludzi”. Spora grupka Sądeczan, z różnych pokoleń „coś” mu tam zawdzięcza. Tymi osiągnięciami nie chwalił się, nie chełpił, ot wrodzona skromność nie pozwalała mu na puste gesty, ale był dumny, kiedy jego wychowankowie stawali się ludźmi sukcesu.

Nagroda i artystyczna gala


Tuż przed Nowy Rokiem, przedstawiciele Fundacji po raz trzeci wręczyli nagrodę przyznaną przez organizację młodym ludziom, za wybitne osiągnięcia na polu artystycznym. To wyraz uhonorowania tych, którzy swój talent potrafią wykorzystać z pożytkiem dla rozwoju i promocji Nowego Sącza, regionu – mówi prezes Fundacji, Józef Kaczmarczyk. Nagroda przyznawana jest za konkretne dokonania indywidualne i zespołowe w zakresie muzyki, plastyki, twórczości teatralnej, filmowej, literackiej lub innej dziedziny sztuki.
Uroczystości związane z tym wydarzeniem odbyły się w murach sądeckiego Ratusza, z udziałem reprezentantów miejskiego samorządu i licznej grupy mieszkańców, oklaskujących nominatów podczas galowego koncertu. Jako goście specjalni wystąpili Małgorzata Szarek – śpiew i Grzegorz Urban – fortepian.


Laureatką nagrody im. dr Jerzego Masiora 2009, za wybitne osiągnięcia artystyczne została Eliza Safjan. Pozostałymi pretendentami byli Aleksandra Gródek, Agnieszka Nowak, Mateusz Bieryt, Maciej Kotarba. Prezydent Nowego Sącza, ufundował z tej okazji nagrodę specjalną, dla Agnieszki Nowak za promowanie naddunajeckiego grodu w kraju i zagranicą.

Patron

Fundatorzy chcą odkrywać beneficjentów i nagradzać ich  rokrocznie. Ów zwyczaj powinien stać się tradycją w życiu kulturalnym miasta, bogatego w talenty i wybitne postaci. O rozkwit idei wymyślonej przez Romualdę Uznańską Masior, dbają szczególnie Józef i Dorota Kaczmarczykowie, przez lata zżyci z patronem fundacji, współpracujący z doktorem w sferze artystycznej i organizacji życia kulturalnego w mieście, znający jego bogatą twórczość. Łączyły ich również więzi towarzyskie, przyjacielskie, długie Polaków rozmowy, pokonywanie barier blokujących drogę do spokoju, swobody, szczęścia. – Jerzy Masior był częstym gościem w naszym domu, lubił wypoczynek w ogródku, zwierzenia, opowieści o dawnych dziejach – mówi Dorota. Miałam satysfakcję poznać go jeszcze w latach siedemdziesiątych, pod jego kierunkiem stawiać kroki na scenie, interesować się malarstwem, muzyką, aktorstwem, ale również pracować zawodowo. Był człowiekiem renesansu, obdarzony wieloma umiejętnościami, z duszą i wykształceniem humanisty. Jako lekarz, zajmował się ludzkimi sercami, jako twórca, chciał ludzkie serca wzbogacić o wrażliwość na piękno, wzniosłość, sztukę. Dbał o te ludzkie serca, jak potrafił. O własnym nieco zapominał, nie wytrzymało tempa, trudów, mozołów jakimi je obciążał. Po jego śmierci, w 2003 r. małżonka postanowiła czcić pamięć po ukochanym w sposób realny, za pomocą fundacji, w celu kontynuowania dzieła, które On zapoczątkował. W ostatniej drodze żegnały go tłumy Sądeczan. Znało go wielu. Był lekarzem, poetą malarzem, reżyserem, żeglarzem, miłośnikiem Lwowa, harcerzem i żołnierzem w służbie Rzeczypospolitej, nade wszystko jednak patriotą  i społecznikiem. Tworzył prowadził i opiekował się licznymi zespołami artystycznymi, podróżował, po ukochanej lachowszczyźnie i dawnych kresach, lwowskich zaułkach. Poczynione obserwacje przelewał potem na płótno, bądź na karty poetyckich tomików. Interesował się wieloma dziedzinami życia, potrafił godzić owe pasje, zawsze mając na uwadze otaczających go bliźnich i ukryte w nich talenty. Kochał młodzież i poświęcał jej najwięcej uwagi organizując zajęcia sportowe, turystyczne, rekreację i wypoczynek. Propagował żeglarstwo, tylko sobie znanymi sposobami realizował budowę stanicy wodnej w Zamirowicach nad jeziorem Rożnowskim, mimo mizerii przełomu lat 70 i 80.


Kilka pokoleń sądeckich dzieci poznało historię Lwowa, najbardziej polskiego z polskich miast, tylko dzięki niemu, dzięki znajomości stron w których się wychował i miłości jaką je darzył.

Dla wartościowych i pracowitych

- Pani Romualda powołała pierwszy skład władz Fundacji i  nadała organizacji statut działalności – opowiada Józef Kaczmarczyk, obecny prezes. Na czele ośmioosobowej Rady, stanął wówczas Jan Warcholik, wieloletni przyjaciel państwa Masiorów. W skład weszli Jadwiga i Stanisław Czerscy, Jan Chrostowski, Kinga Dobosz, Dorota Kaczmarczyk, Andrzej Kamiński, Teresa Waligóra. Wszystkich łączyły z Jerzym więzy przyjaźni, wieloletniej, sprawdzonej znajomości. Kierowanie zarządem objął Andrzej Mysłakowski, przy moim skromnym wsparciu. Po 5 latach społecznej harówki kontynuuję prace pana Andrzeja. Obecnie Zarząd wyłaniany jest przez Radę, a w niej zasiadają aktualnie Jakub Bulzak, Zbigniew Szewczyk, Andrzej Krupczyński, Kazimierz Twardowski, Agata Mika, Joanna Waligóra, Wojciech Szpineter, Jan Chrostowski i Kinga Dobosz. Przewodzi im Andrzej Pancerz.


Ponieważ działalność Fundacji oparta jest wyłącznie na dobrej woli i bezinteresowności ludzi, którzy ją tworzą, staramy się, aby w skład wybieralnych organów wchodzili przedstawiciele darczyńców, wspierających prace organizacyjne i przede wszystkim tych, którym mamy służyć.


Sporo czasu zajęło organizatorom fundacji wypełnienie wszystkich kroków prawnych i administracyjnych. – Ale to konieczność – mówi Józef Kaczmarczyk, musimy działać leganie i zgodnie z prawem. Ważne, że określone cele nie tracą na aktualności. Realizujemy je poprzez: fundowanie stypendiów dla niezamożnych, uzdolnionych dzieci i młodzieży, udzielanie wsparcia materialnego uczniom w celu wyrównania szans edukacyjnych i promowania talentów, fundowanie nagród w konkursach i festiwalach, organizowanie wystaw, konferencji i seminariów poświęconych twórczości artystycznej i literackiej Jerzego Masiora, fundowanie corocznej nagrody jego imienia, inspirowanie i organizowanie ruchu młodzieży wokół celów Fundacji, współpracę z innymi organizacjami działającymi na niwie kultury, wspieranie inicjatyw lokalnych w działaniach zbieżnych z celami Fundacji. Jesteśmy również w posiadaniu cennych pamiątek po naszym patronie, które staramy się udostępniać zainteresowanym, zajmujemy się godnym utrzymaniem jego grobu – dodaje pan Józef. Gros czasu, pochłania pozyskiwanie darczyńców, takich którym bliska jest idea Jerzego Masiora, wrażliwych na sztukę i otaczający świat, w którym bez odpowiedniego wsparcia trudno młodym objawić umiejętności, predyspozycje. Każdy ofiarodawca, przyczyniający się do wzrostu prestiżu Fundacji, zostaje wpisany do Księgi Dobroczyńców Fundacji, jednocześnie nabiera uprawnień do czynnego udziału w wybieralnych gremiach organizacji. Wspieramy również działalność innych instytucji, zajmujących się upowszechnianiem sztuki, edukacją młodego pokolenia, organizacją imprez. Wszystko, co służy promocji tej dziedziny życia leży w sferze naszych zainteresowań. Współdziałanie takie może polegać na pomocy organizacyjnej, częściowym lub całkowitym sfinansowaniu przedsięwzięcia, lub uzyskaniu funduszy z innych źródeł .
 
Roboty nam nie brakuje

 – Aby nasza młodzież mogła zaistnieć – mówi Dorota Kaczmarczyk, trzeba być na bieżąco z wydarzeniami kulturalnymi w regionie i w kraju. Trzeba wiedzieć gdzie i jakie odbywają się konkursy, przeglądy, jakie należy spełnić warunki kwalifikacyjne, jakie ponieść koszty uczestnictwa. Wysyłamy młodzież na szkolenia i warsztaty, to ważne dla podniesienia ich umiejętności, kwalifikacji, poznania nowych trendów, panującej mody, uwrażliwienia ich świadomości, obycia w świecie sztuki. Sami nie zdziałalibyśmy wiele. Mamy stałe kontakty, że szkołą muzyczną, placówkami oświatowymi, organizacjami społecznymi, osobami prywatnymi działającymi na tym polu. To oni zajmują się edukacją, my tylko chcemy im pomóc, pokazać artystów światu. Ziemia Sądecka ma naprawdę wybitną młodzież, brak środków, lokalne bariery hamują jej rozwój, zasługują więc na wsparcie. Znakomicie układa się współpraca z PSM im. Fryderyka Chopina w Nowym Sączu, wspieramy tam m. in. festiwal „Echo z dna serca woła mi…”. Nie może nas zabraknąć przy Festiwalu Młodych Talentów w I LO. Jesteśmy na innych imprezach, w różnych środowiskach. Wymienię dla przykładu Miejską Bibliotekę Publiczną im. Józefa Szujskiego i zorganizowane wspólnie wystawy pamięci doktora. Od 2007 roku realizujemy koncerty w wirydarzu, wewnątrz klasztoru ojców Jezuitów, dzięki uprzejmości proboszczów kościoła, kiedyś o. Jacka Maciaszka, a obecnie o. Andrzeja Barana. Wygląd, sceneria wirydarza, nobilituje prezentacje, dodaje im uroku, tworzy dla artystów i publiczności specyficzny, niepowtarzalny klimat. Było ich dotąd 8, realizowane są od wiosny do jesieni. Bóg nam sprzyja, zawsze mamy dobrą pogodę, a deszcz pojawia się po zakończeniu występów.  Prezentują się muzycy, poeci, śpiewacy, plastycy, czasem tancerze. Koncerty są darmowe, dostępne dla szerokiej publiczności, której w wielu wypadkach nie stać dziś na drogą ofertę profesjonalnych instytucji kultury. Cieszy fakt, iż wirydarzowe prezentacje znalazły sobie na stałe prawo obywatelstwa w kalendarzu kulturalnym miasta. Powiększamy grono artystów, śledzimy postępy w rozwoju uczniów placówek związanych ze sztuką. Na prośbę instytucji, lub władz gmin sąsiadujących z Nowym Sączem prezentujemy naszych beneficjentów na organizowanych tam okazjonalnych imprezach, udowadniamy im, że idą w dobrym kierunku, że opłaca się mozolnie, konsekwentnie pracować. Sukces jest w zasięgu ich rąk.  Przykładem niech będzie Kinga Pancerz, uczennica Jerzego Masiora, dziś wielka podpora Filharmonii Podlaskiej. Staramy się też odpowiednio nagłaśniać działalność Fundacji, współpracując z mediami, prasą radiem, telewizją. Migawki z koncertów pokazano na antenie TV Kraków. Audycje o nich realizował Jan Stępień w Pejzażach Regionalnych Radia Kraków. Mamy również stale aktualizowaną stronę internetową.

Jubileusz na roboczo


- Tego jubileuszu nie obchodzimy – mówi Józef Kaczmarczyk, albo inaczej uświetnimy go kolejnymi wydarzeniami, realizacją nowych zadań. Nasze plany to zorganizowanie pleneru malarskiego we Lwowie, tak kochanym przez Jerzego Masiora, a potem wystaw poplenerowych, pierwszej na lwowskim Wysokim Zamku, kolejnych na Sądecczyźnie, a może również gdzieś w kraju. Przygotowujemy się też do utworzenia Centrum Wspierania Artystycznego Młodzieży. Czynimy starania o lokal, którego tak nam brakuje, na spotkania, prezentacje, wystawy, bieżącą działalność. Nie chodzi o biura, bez których i dziś sobie radzimy, ale o miejsce dla młodych ludzi, gdzie będą u siebie, gdzie będą mogli dyskutować i przygotowywać imprezy dla siebie samych. Oprócz tego czeka nas stała praca nad poszukiwaniem talentów i środków na ich wspieranie, a także przygotowanie kolejnych wystaw i spektakli poświęconych naszemu patronowi Jerzemu Masiorowi.

Laureatka Nagrody im. dr Jerzego Masiora


Eliza Safjan
– urodzona we Wrocławiu 12 listopada 1989 r. Uczennica Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Nowym Sączu im. Fryderyka Chopina w klasie śpiewu solowego dr Renaty Jonkowskiej – Olszowskiej. Uczestniczka wielu imprez muzycznych na Sądecczyźnie. Reprezentowała szkołę muzyczną na Festival der Arien w Burghof Lörrach w Niemczech. W ostatnim roku m. in. uczestniczyła w teatralnych warsztatach Cezarego Tomaszewskiego, w warsztatach wokalnych prof. Włodzimierza Zalewskiego, koncertowała w ramach Salonów Muzycznych organizowanych w Nowym Sączu, zagrała w spektaklu operowym „Halka” Stanisława Moniuszki, podczas XV Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu, zajęła I miejsce na VII Ogólnopolskim Konkursie Wokalnym im. Ludomira Różyckiego w Gliwicach, otrzymała Dyplom Uznania w XXVII Zimowym Kursie Wokalnym w Dusznikach Zdroju. Z wyróżnieniem ukończyła PSM.

Nominowani do nagrody

Agnieszka Nowak – uczennica IV klasy Szkoły Podstawowej nr 15 i Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Nowym Sączu w klasie fortepianu. Uczestniczka zajęć muzycznych i baletowych w Pałacu Młodzieży. W minionym roku wygrała 8 z 9 konkursów piosenki dziecięcej, w tym dwa we włoskim Neapolu, rangi międzynarodowej (otrzymała tam również nagrodę krytyków muzycznych) i festiwal organizowany przez Jacka Cygana w Sosnowcu.

Aleksandra Gródek – lat 9, uczennica 3 klasy Katolickiej Szkoły Podstawowej i PSM w Nowym Sączu. Jej pasją jest gra na fortepianie, choć interesuje się także plastyką i teatrem. W licznych ogólnopolskich konkursach pianistycznych, gdzie reprezentowała sądecką PSM mieściła się w ścisłej czołówce laureatów. W wolnych chwilach chętnie maluje i uczestniczy w zajęciach grupy teatralnej Pałacu Młodzieży. Jest wzorowa uczennicą swojej macierzystej szkoły.

Maciej Kotarba – lat 18, słuchacz Studium Teatralnego w Warszawie oraz Instytutu im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu. Ma na koncie wiele osiągnięć artystycznych. W ostatnim roku, laureat II miejsca Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego w Małopolsce, uczestnik Makroregionalnych Przesłuchań Zespołów Kameralnych w Rzeszowie, wyróżniony w Turnieju Recytatorskim im. Andrzeja Bursy. Wystąpił w spektaklu „Muzyczne bajki” w reżyserii Grzegorza Jurasa. Pełnił rolę koncertmistrza orkiestry Państwowej Szkoły Muzycznej na jubileuszu 60 lecia istnienia placówki. Uczestnik projektu „Na drodze do nowej harmonii” w Krakowie, realizowanego wspólnie z Solistami Orkiestry Akademii Beethovenowskiej i Orkiestrą Kameralna Katedry Muzyki Współczesnej i Jazzu.

Mateusz Bieryt
– ur. 25. 01. 1993 r. absolwent Zespołu Szkolno – Gimnazjalnego w Jazowsku. Aktualnie uczeń I LO im. Jana Długosza w Nowym Sączu. Od 9 roku życia zajmuje się śpiewem. Umiejętności wokalne kształcił w Powiatowym Młodzieżowym Domu Kultury w Starym Sączu pod kierunkiem Zbigniewa Kaczmarczyka. Od ponad roku współpracuje z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Nowym Sączu. Jego sukcesy to: Grand Prix w Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki im. Henryka Pelli w Śmiglu pod Poznaniem, Grand Prix w Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim w turnieju poezji śpiewanej w Krakowie, I miejsce w XV Międzynarodowym Festiwalu Piosenki im. Henryka Morysa w Kielcach oraz wysokie lokaty wielu innych imprez śpiewaczych w kraju. Edukacji wokalnej udzielali mu m. in. Grażyna Łobaszewska, Elżbieta Zapendowska, Janusz Tylman, Aleksander Maliszewski i wielu innych. Poza muzyką interesuje się fotografią, aktorstwem, sportem.

Goście specjalni Koncertu Galowego

Małgorzata Szarek – wokalistka, nowosądeczanka, absolwentka PSM I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Nowym Sączu, w klasie śpiewu solowego prof. Małgorzaty Miecznikowskiej – Gurgul. Ukończyła Policealne Studium Jazzu im. Henryka Majewskiego w Warszawie w klasie wokalistyki jazzowej prof. Izy Zając i muzykologię na Uniwersytecie Warszawskim. Laureatka I nagrody w konkursie telewizyjnym „Pejzaż bez Ciebie” Bydgoszcz 2007, poświęcony twórczości Anny Jantar oraz Międzynarodowych Spotkań, Wokalistów Jazzowych w Zamościu w 2008 r. Uczestniczka wielu wokalnych projektów telewizyjnych, poświęconych m. in. Janowi Pawłowi II, a także koncertów jazzowych organizowanych w znanych muzycznych ośrodkach w kraju. Koncertowała wspólnie z artystami tej miary co Halina Frąckowiak, Iza Zając, Olga Bończyk, Krzysztof Kiljański, Katarzyna Glinka, Łukasz Zagrobelny i inni.

Grzegorz Urban – pianista, aranżer urodzony w Częstochowie w 1983 r. Ukończył tamtejsze Liceum Muzyczne w klasie fortepianu prof. Teresy Ptak oraz prof. Janusza Korczyńskiego. Obecnie student V roku Akademii Muzycznej we Wrocławiu na wydziale jazzu i III roku Akademii Muzycznej w Krakowie na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej. Uczeń znakomitych pedagogów – pianistów, Piotra Kałużnego i Piotra Wyleżoła. Od 2005 r. związany z zespołami Not Only, obecnie Sałwek Dudar Quartet. Współpracuje na stałe z Halina Frąckowiak, Wojtkiem Zielińskim, Łukaszem „Samba” Dmochowiczem, Małgorzatą Szarek Jackiem Kaliszewskim. Występował w koncertach rejestrowanych przez telewizję z m. in. Lora Szafran, Dorotą Miśkiewicz, Joanną Trzepiecińską, Katarzyną Jamróz, Piotrem Baronem, Wojtkiem „Maliną” Kowalewskim.    
 

I

 

Autor: (bit)


Komentarze :Dodaj watek
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze