2010-09-09     Aldony, Jakuba, Sergiusza    

POGODA

Serwis pogodowy IMGW
 Aktualna pogoda         »» Prognoza

ARCHIWUM WIADOMOŚCI

Archiwum wiadomosci
Rok / Miesiac : /
Od (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Do (data wprowadzenia) [rrrr-mm-dd]:
Szukany tekst:
Strony : 1234z 535
19.08.2010Pierwsza pomoc i zasady jej udzielania
18.08.2010Zmiana godziny sobotniego spotkania Sandecji z Pogonią Szczecin !
18.08.2010Rusza budowa Instytutu Kultury Fizycznej PWSZ !
17.08.2010Burze coraz groźniejsze!
16.08.2010Święto Wojska Polskiego.
Strony : 1234z 535

Nowy Sącz miastem sejmików szlachty sądeckiej

Przechodząc obok dzisiejszej świątyni ewangelickiej przy ulicy Pijarskiej 19 w Nowym Sączu, mało kto z Sądeczan w pełni zdaje sobie sprawę, ze jest to dawny kościół franciszkanów pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny.

Pierwotny gotycki kościół wraz z klasztorem został ufundowany przez Wacława II, czeskiego założyciela Nowego Sącza. Świątynie przebudowano w 2. połowie XIV w. i stała się ona miejscem modłów szlachty sądeckiej i co ciekawe i o czym mało kto wie było to też miejsce spotkań sejmików powiatowych szlachty. Że był to kościół pod opieką szlachty świadczą chociażby ufundowane kaplice: w 1622r. kaplica św. Bernardyna zbudowana z inicjatywy Jana Dobka Łowczowskiego, (votum za powrót z bitwy pod Chocimiem) i rozbudowana w latach 1654-72 z inicjatywy Konstantego Jacka Lubomirskiego, starosty sądeckiego kaplica Przemienienia Pańskiego.


W latach 1753 oraz 1769 kościół został doświadczony pożarami, co spowodowało jego ruinę. Po rozbiorach w wyniku kasacji zakonu, decyzją władz austriackich kościół został rozebrany. Zachowała się jedynie kaplica Przemienienia Pańskiego, fundacji Lubomirskiego, która stała się w XIX wieku zborem ewangelickim.


Za nim jednak kościół franciszkanów popadł w ruinę zbierała się tu szlachta sądecka obradując nad ważnymi dla powiatu, województwa i kraju sprawami. Warto tu zaznaczyć, że ówczesny powiat sądecki był największy w województwie krakowskim i liczył ponad 2000 km2, a sam Nowy Sącz był po Krakowie drugim w województwie pod względem ważności centrum administracyjnym województwa, gdzie znajdowały się też księgi grodzkie sądeckie (Castriensia Sandecensia). W związku z tym nie dziwi fakt, że szlachta powiatowa uznała miasto za dogodne miejsce do swych obrad, które odbywały się z reguły w kościele franciszkanów. Do najbardziej spektakularnych zjazdów można zaliczyć te z czasów „potopu” z roku 1656 i 1657, gdy w Sączu szlachta podejmowała decyzje wojskowe i dotyczące obrony oraz podatków w celu wypędzenia Szwedów. Wówczas to brać szlachecka w liczbie blisko 200 osób podejmowała uchwały oraz zawiązywała konfederacje w celu obrony ojczyzny.


Również później tak bywało. Po śmierć króla polskiego Augusta II Mocnego 1 lutego 1733 roku, gdy kończył się w Rzeczypospolitej pewien istotny etap w jej historii i rozpoczynała kolejne bezkrólewie, które miało się okazać nie mniej dramatyczne niż to, będące początkiem epoki saskiej w latach 1696-97. Po raz kolejny o tron Polski rozpoczął swe starania Stanisław Leszczyński, będący tym razem teściem króla Francji Ludwika XV. Zyskał on również wielką sympatię szlachty z racji swego polskiego pochodzenia i coraz większej niechęci do dynastii saskiej ze strony społeczności szlacheckiej zniechęconej, zbyt dużymi wpływami sąsiadów (Rosji, Prus i Austrii) w kraju a stawiającymi na osobę syna poprzedniego władcy królewicza Augusta. Rok 1733 dopiero rozpoczynał batalie o tron polski, która miała jak się okazało trwać blisko 3 lata  bo aż do 1736 r., mimo że bezkrólewie jako takie zakończyło się koronacją Augusta III w Krakowie dokonaną 17 stycznia, uznawaną przez większość szlachty za nieprawną.


I właśnie szlachta sądecka miała rozpocząć swymi obradami tę batalię. W niniejszym tekście chciałem pokrótce przedstawić na podstawie laudum szlachty sądeckiej z 14 lutego 1733 r. jej stosunek do nowo zaistniałej sytuacji, aby bardziej przybliżyć czytelnikowi klimat tamtych wydarzeń na podstawie dokumentu, który pochodzi ze zbiorów Biblioteki Narodowej w Warszawie tzw. Archiwum Morsztynów jest to kopia XVIII wieczna zasadniczego tekstu, znajduje się on w zbiorze dokumentów sejmowych i sejmikowych. Treść zajmuje trzy karty, z których ostatnia jest lekko podniszczona, prawdopodobnie zawilgocona. Zapis jest w języku staropolskim z elementami łaciny, jedną ręką w miarę czytelnie. Jako źródło historyczne jest bardzo cenny, bowiem charakteryzuje on preferencje polityczne szlachty sądeckiej, a co najważniejsze zawiera spis 28 jej przedstawicieli, których poznajemy z imienia i nazwiska a także niekiedy ich funkcje lub urzędy. Ponadto Sącz obok Czchowa i Proszowic jawi się tu także jako miasto sejmikowe, wprawdzie tylko w skali powiatowej, ale świadczy to o znaczeniu tego miasta.


O dokumencie tym wspominają w swych pracach wybitni historycy m.in. Henryk Olszewski, mówiąc, że przedstawiciele Sądecczyzny jako pierwsi w Rzeczypospolitej wyrazili swe postulaty polityczne. Na tenże sam dokument konfederacji z tymże datowany na 19 lutego powołuje się Sygański.
Zasadniczo Sądeczanie podobnie jak większość zgromadzeń szlacheckich w Rzeczypospolitej domagali się wyboru na króla Polaka, chodziło więc przede wszystkim o Stanisława Leszczyńskiego, który pomimo tego, że uzyskał poparcie większości szlachty na polu elekcyjnym 12 września 1733 r. to ostatecznie utracił koronę na korzyść Augusta III Sasa wspartego przez wojska rosyjskie i dyplomację austriacką.


Oprócz jednak problematyki związanej z obraniem nowego monarchy, znajdujemy także w dokumencie obawę o los ojczyzny i powiatu, dlatego też szlachta w pierwszym rzędzie postanowiła zadbać o uporządkowanie ważniejszych spraw i bezpieczeństwo, ponieważ jak zawsze bezkrólewie oznaczało paraliż władzy centralnej i  chaos, przynoszący różne nadużycia, napady i wewnętrzne waśnie. Wychodząc naprzeciw tym obawom sejmik powiatowy zdecydował na najbliższym zjeździe postulować za wzmocnieniem obronności miasta Krakowa, powołaniem pod broń żołnierzy konnych i pieszych z dóbr duchownych, miast, miasteczek oraz sołectw o królewszczyzn pod karą grzywny za nie wypełnienie tego obowiązku. Jednocześnie szlachta domagała się przywrócenia piechoty łanowej województwu i umundurowania jej na sposób polski oraz zabezpieczenia na granicy południowej Lwowa oraz Kamieńca Podolskiego. Podjęła również problem wojsk Rzeczpospolitej stacjonujących na terenie województwa, proponując aby poprzez listy i powołanie się na dobro ojczyzny, zdobyć ich poparcie i opiekę podczas interregnum. Przewidywano również możliwość pospolitego ruszenia. Postulowano, by województwo domagało się zniesienia niektórych konstytucji „Sejmu niemego” z 1717 r. oraz późniejszych ograniczających prawa podatkowe i urzędowe szlachty na korzyść plebejuszy.


Jednoznacznie potępiano wszelkie próby mieszania się w sprawy elekcji mocarstw ościennych, którym mogłaby sekundować magnateria tzw. starsi bracia, równocześnie przypominano skutki rozbicia szlachty podczas walki pomiędzy Sasem a Leszczyńskim o tron, zaznaczając w domyśle, że tym razem nie będzie amnestii dla tych, którzy staną po stronie saskiego pretendenta. Wszystkie powyższe uchwały zostały przez szlachtę zaprzysiężone, a dla większej wagi jak pisze w dokumencie, podpisane przez obecnych na sejmiku.


Manifest przyjęty przez szlachtę podczas lutowego zgromadzenia w Nowym Sączu, swe odniesienie miał w kontekście całego województwa, bowiem dopiero sejmik krakowski, tradycyjnie zbierający się w Proszowicach, mógł doprowadzić do jego ewentualnej realizacji. Widoczne jest to w ciągłym powoływaniu się obradujących na autorytet sejmiku wojewódzkiego, nie oznacza to, że postulaty zawarte w nim te nie były zbieżne z opinią całego województwa, która jak się okazuje była podobna, czego dowodem są postanowienia zjazdu w Proszowicach obradującego od 18 do 24 marca 1733 r. Jak zauważył znany badacz epoki saskiej Henryk Olszewski, to właśnie ustalenia koła szlachty sądeckiej dały impuls pozostałym regionom województwa krakowskiego do podobnych wystąpień, których przykładem była konfederacja województwa z 23 lutego, a potem wyżej wspomniany sejmik. Zawarte w dokumencie tezy były podstawą do sformułowania linii politycznej całego województwa krakowskiego na najbliższy czas walki elekcyjnej, a śmiem twierdzić, że i większości szlacheckich zgromadzeń w Rzeczypospolitej, która podważała tradycyjną pozycję skompromitowanej w oczach szlachty, magnaterii. Wnioski te tym bardziej czynią wartym opisanie i pełne przedstawienie tego tak istotnego dla interregnum w 1733 dokumentu, powstałego w Nowym Sączu i przy udziale mieszkańców tego regionu.

 

Autor: Piotr Wierzbicki (współpracownik Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu)
Komentarze :Dodaj komentarz
Brak komentarzy.
wszystkie komentarze