
Z raportu wynika, że z powodu barier biurokratycznych przedsiębiorcom wiejskim bardzo trudno jest sięgnąć po pieniądze ze Wspólnej Polityki Rolnej. Wnioski o pomoc są niejednoznacznie sformułowane i zawiłe. To powoduje, że urzędy zwlekają bardzo długo z wydaniem decyzji i często są one sprzeczne z poprzednimi. Jerzy Kwieciński mówi, że do przedsiębiorców w ramach Wspólnej Polityki Rolnej trafia zaledwie 8 procent dostępnych środków, w ramach skuteczniejszej polityki rozwoju regionalnego - 24 procent. Kryteria dostępu do pomocy i prawodawstwo są tak zawiłe, że z Sektorowego Programu Operacyjnego na lata 2004 - 2006 trzeba było przesunąć prawie 4 miliardy zł na działania inne niż rozwój mikroprzedsiębiorstw na wsi. Takie samo zagrożenie istnieje w przypadku Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 - 2013.Do tego na wsi trudniejszy jest dostęp do klienta, gorsza niż w mieście komunikacja i infrastruktura. Brakuje też kapitału.
Według autorów raportu, system przyznawania pomocy na rozwój przedsiębiorczości powinien być bardziej skoncentrowany i skierowany przede wszystkim do ludzi młodych. Bezrobocie wśród osób do 34 roku życia, mieszkających na wsi wynosi prawie 64 procent ogólnej liczby zarejestrowanych w urzędach pracy bezrobotnych mieszkańców wsi. Według oficjalnych danych jest ich ponad 740 tysięcy, dane nieoficjalne mówią, że ukryte bezrobocie na wsi dotyka miliona 400 tysięcy osób.
Zgodnie z założeniami dotyczącymi budżetu Unii Europejskiej na lata 2014 - 2020, rozwój i wsparcie małych i średnich przedsiębiorstw będzie priorytetem polityki unijnej. Autorzy raportu uważają, że Polska musi się do tego lepiej przygotować Raport został oparty na badaniach pilotażowych wykonanych w marcu tego roku w województwach małopolskim i mazowieckim.









