Ustaw jako startową  |     |   Zaloguj się
     

    Swiat-Pogody

    Sądecczyzna: Kto strzela do domowych zwierząt?

    2017-10-19, 13:29
    Polec

    W Nowym Sączu i okolicach w ciągu ostatnich dziesięciu dni doszło do postrzelenia trzech zwierząt domowych. O tych smutnych zdarzeniach w ostatnich dniach zrobiło się głośno. Kot i dwa psy zostały postrzelone najprawdopodobniej z wiatrówki z bliskiej odległości. Weterynarz Maciej Serwin, wyciągnął z ciał kota i psa śrut, ale niestety jeden z czworonogów nie przeżył.

    Polecamy:

    Pobili go na śmierć, ciało przewieźli i zakopali na polu. Szczegóły tragedii w Gołkowicach!

    Dziennikarzom portalu miastoNS.pl udało się dotrzeć do informacji, związanych z tragiczną śmiercią mężczyzny, którego zwłoki ujawniono w minioną środę w miejscowości Mostki w gminie Stary Sącz. Ok. 32-letni mężczyzna miał być więziony i bity przez czterech napastników. W wyniku obrażeń zmarł, a jego ciało zostało zakopane na polu. Według Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu to najprawdopodobniej zaginiony Bartłomiej Waligóra.

    Czytaj również: Nowy Sącz: Na Broniewskiego zderzył się autobus i osobówka. Dziecko trafiło do szpitala


    Pierwsze postrzelenie, o którym zrobiło się głośno, miało miejsce w poniedziałek 9 października. Ofiarą padł kot, któremu weterynarze musieli usunąć rozerwaną śledzionę, ale zwierzę na szczęście przeżyło. Do zdarzenia doszło wówczas w okolicach osiedla Dąbrówka (ul. Orła Białego) w Nowym Sączu.

    W tym tygodniu do tej samej lecznicy Macieja Serwina trafiły dwa kolejne zwierzaki, które niestety miały trochę mniej szczęścia niż kot. - Bodo z okolic Nawojowej/Żeleźnikowej Małej został postrzelony. Śrut przestrzelił płat wątroby oraz uszkodził jelito grube. Zwierzę trafiło na nasz stół operacyjny w krytycznym stanie, z rozległym zapaleniem otrzewnej, z dużym krwotokiem. Operacja trwała niemal trzy godziny – opisuje poniedziałkowy (16 października) przypadek Maciej Serwin na swoim fecebooku.

    Do kolejnego zdarzenia doszło w Wielopolu i jego finał był tragiczny. - W stanie agonalnym trafił do naszej Lecznicy psiak "Bobuś", postrzelony kilkukrotnie. Śruty rozerwały trzustkę, śledzionę, jelita. Zwierzak nie miał szans na przeżycie – pisze o środowym (18 października) zdarzeniu. Zwierzak był już w podeszłym wieku. - Właściciele byli z nim mocno związani i mają podejrzenia, kto mógł mu zrobić krzywdę – dodaje w rozmowie z portalem weterynarz.

    Jak zatem czują się teraz pozostali dwaj pacjenci? – Stan Bodo jest ciężki, ponieważ przeszedł żmudną operację. Musieliśmy opanować krwawienie wątroby i zszyć ją, co nie jest łatwe. Oprócz tego zrobiliśmy resekcję jelit. Więcej szczęścia miał kot, który czuje się już świetnie i wkrótce będziemy mu ściągać szwy – opisuje stan swoich podopiecznych nowosądecki weterynarz.

    Napisz komentarz

    • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
    • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
    • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
    Autor:
    Komentarz:
    Token:

    Copyright © 2004-2017 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Projekt i wykonanie: 404ideas.com
    [X]

    Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
    Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

    Logowanie