Ustaw jako startową  |     |   Zaloguj się
     

    Swiat-Pogody

    Nareszcie! Sandecja wygrywa na wyjeździe! Korzym się zrehabilitował

    2017-04-15, 14:57
    Polec

    Wyjazdowe fatum dobiegło końca! Sandecja Nowy Sącz pokonała na wyjeźdźcie trudnego rywala - Wigry Suwałki 1:0. Tak jak w zwycięskim meczu w Nowym Sączu, tak i dzisiaj, decydującą bramkę zdobył Maciej Korzym, który również odblokował się po kilku tygodniach słabszej dyspozycji.

    Polecamy:

    Mroczkowski: Przegrane na wyjazdach to dla nas zagadka. Musimy się przełamać!

    W rundzie wiosennej, Sandecja wygrała wszystkie spotkania na własnym boisku, przegrywając jednocześnie wszystkie mecze wyjazdowe, grając z niezbyt wymagającymi rywalami. Kibice pytają, co dzieje się drużyną na obcej ziemi, trener biało-czarnych odpowiada szczerze: - to dla nas zagadka. Rozwikłać może ją tylko wygrana w najbliższym spotkaniu z Wigrami Suwałki.

    Choć od pierwszego gwizdka to gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, Sandecji udało się objąć prowadzenie. W 6. minucie Trochim wpadł w pole karne rywala, zgrał piłkę do Wdowiaka, który przepuścił ją do Korzyma. Ten, choć na raty, umieścił futbolówkę w siatce rywali. Przez kolejne minuty Sandecja nie zwalniała tempa, jednak szaleńcze ataki nie przynosiły rezultatów. Gdy zawodnicy z Suwałk pozbierali się po stracie gola, zdecydowanie przejęli inicjatywę na boisku. Biało-czarni bronili się jak mogli i nie wystrzegali się fauli mimo, iż stałe fragmenty są dla naszych piłkarzy piętą achillesową w ostatnim czasie. Na szczęście mimo kilku groźnych sytuacji, gospodarze nie zdołali wyrównać do końca pierwszej części spotkania.

    W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. To gospodarze częściej atakowali, a zawodnicy Sandecji liczyli na zabójczy kontratak. Ten mógł nastąpić już w 58. minucie meczu. Korzym świetnie dośrodkował piłkę do niepilnowanego Dudzica. Po strzale głową z najwyższym trudem zdołał wybronić golkiper z Suwałk. Po kilku minutach gry ofensywnej, Sandecja skupiła się na obronie wyniku. Na piętnaście minut przed końcem meczu trener Wigier ustawił drużynę mocno ofensywnie, pozostawiając w linii obrony zaledwie trzech piłkarzy. Dziesięć minut później, szkoleniowiec posunął się jeszcze dalej i pozostawił na murawie zaledwie dwójkę obrońców. Jednak nawet to nie pomogło miejscowym powalczyć choćby o jeden punkt.
     
    Sandecja wraca do Nowego Sącza z kompletem punktów i przełamuje wyjazdowe fatum porażek, sprawiając kibicom wspaniały, świąteczny prezent.
    Po 25 meczach, biało-czarni zajmują 4. miejsce w ligowym zestawieniu ze stratą zaledwie dwóch punktów do lidera.

    Wigry Suwałki 0:1 Sandecja Nowy Sącz
     
    Marek Jaśkiewicz
    fot. Marek Jaśkiewicz (arch.)

    Napisz komentarz

    • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
    • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
    • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
    Autor:
    Komentarz:
    Token:
    Copyright © 2004-2017 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Projekt i wykonanie: 404ideas.com
    [X]

    Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
    Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

    Logowanie