Ustaw jako startową  |  

Michalik zawodowcem. Ambitne plany w Tiger-Kick

2012-02-16, 04:31
- A A A +    
RSS

Zawodnik sądeckiego klubu Tiger-Kick Mateusz Michalik rozpocznie karierę zawodową. Podopieczny trenera Ryszarda Miłka wystąpi trzydziestego marca na gali w Niepołomicach, gdzie powalczy na zasadach Muay Thai. Jest to efekt między innymi świetnej dyspozycji sądeczanina, jaką zaprezentował w swojej ostatniej walce.

mateusz michalik

 

 

 

 

 

 

W Krakowie 21. stycznia Mateusz Michalik stoczył pojedynek z Jackiem Mochalem. Walka zakończyła się wynikiem remisowym ale „Mateo” zaprezentował się bardzo dobrze, za co dostał wyróżnienie od organizatorów. Zadanie nie było łatwe ponieważ przeciwnik był od sądeczanina o dziesięć kilogramów cięższy, a mimo to Michalik postawił mu trudne warunki i nie dał się pokonać. - Mateusz ćwiczy dopiero rok, a już widać jak duże ma możliwości. Jest to zawodnik bardzo ambitny, ma wielkie serce do walki i naturę wojownika, co pokazał w ostatniej walce. Dziesięć kilogramów różnicy między przeciwnikami to przepaść, Mateusz miał zatem niezwykle trudne zadanie, ale spisał się świetnie. Zremisował ten pojedynek, stawiał opór bardziej doświadczonemu przeciwnikowi, co bardzo spodobało się publiczności - wyjaśnił Ryszard Miłek, od kilkunastu lat szkolący utytułowanych zawodników.

Dotychczasowy dorobek, urodzonego w 1991 roku zawodnika, to trzy walki wygrane, trzy porażki oraz jeden remis. Statystyka nie do końca oddaje jednak prawdziwe możliwości Michalika. - Pierwsze walki to były pojedynki na przetarcie, miały one inny cel niż poprawienie bilansu. Stoczone one były w formule semi light contact, co nie jest najlepsze dla Mateusza. Taka była jednak konieczność, bo dało mu to możliwość na obeznanie się z atmosferą zawodów. Mógł zapoznać się z walką przy sędziach, poszczególnych komendach i zasadach jakie obowiązują. Innej możliwości po prostu nie ma niż nauka przez zdobywanie doświadczenia - dodał trener.

Perspektywy

Gala na której wystąpi Mateusz Michalik otwiera przed nim nowe możliwości, a zaprezentowanie dobrej dyspozycji może zaowocować wejściem na wyższy poziom kariery. Podczas niepołomickiej imprezy obecnych będzie wielu trenerów, promotorów i ludzi ze świata sportów walki.  Towarzystwo wykraczać będzie poza granice Polski, ponieważ swój udział potwierdzili również zawodnicy z Rosji, Ukrainy oraz Holandii. - Po stoczeniu siedmiu walk amatorskich stwierdziliśmy, że nadszedł dobry moment aby zrobić kolejny krok. Zawsze pojawiają się wątpliwości w takich sytuacjach, aczkolwiek Mateusz jest na tyle dobrze rokującym zawodnikiem, że zdecydowaliśmy się podjąć ryzyko. Jest to chłopak bardzo pracowity, zdeterminowany i konsekwentny w dążeniu do celu. Podziwiam go ponieważ równocześnie pracuje, uczy się, a także potrafi trenować często nawet dwa razy dziennie. Świadczy to o jego charakterze wojownika. Przy okazji jest to człowiek spokojny, pokorny i cichy. Ma wiele cech, które charakteryzują prawdziwych mistrzów, więc spróbujemy powalczyć o sukces w Niepołomicach. Ja wyznaję zasadę, że należy próbować swoich sił na poważnych galach, reprezentujących wysoki poziom. W takiej sytuacji nawet porażka po dobrej walce może zaprocentować promocją własnej osoby. O nabytym doświadczeniu już nie wspominając - opowiedział Miłek.

Pierwsza zawodowa walka Mateusza Michalika to pojedynek przewidziany na trzy rundy, z których każda trwać będzie dwie minuty. W odróżnieniu od zmagań amatorskich, zawodnicy pozbawieni będą ochraniaczy, występując jedynie w rękawicach oraz suspensorium. Dozwolone techniki to ciosy kolanami, łokciami, nogami oraz rękami, dopuszczalne są również klincze.

Ryszard Miłek to doświadczony trener, spod którego ręki wyszło kilku zawodników klasy mistrzowskiej. Dwukrotny członek zarządu Polskiego Związku Kickboxinku, dwukrotny szef Strefy Południowej w Kickboxingu, uważany jest za jednego z pionierów profesjonalnego nauczania sportów walki w Nowym Sączu. Posiada 2 stopień DAN w Kickboxingu, a także licencje trenerskie boksu, kickboxingu oraz muay thai. Sztukami walki zajmuje się od 24 lat, więc z uwagi na ogromne doświadczenie Miłka można być pewnym prawidłowej oceny potencjału Michalika. Trener klubu Tiger-Kick widzi już kolejnego wysokiej klasy zawodnika wśród swoich podopiecznych.- Mamy w klubie również bardzo zdolnego zawodnika, jest to młody chłopak Wiktor Mróz. Ćwiczy z nami od pięciu miesięcy, świetnie radzi sobie w formule light contact. Próbujemy go w turniejach, skorzystaliśmy z zaproszeń dla Wiktora ze strony Krzysztofa Bulandy z Krynicy, gdzie radził sobie bardzo dobrze. Musimy pracować nad jego rozwojem, a w przyszłości zapewne podąży drogą zawodową podobnie jak Mateusz Michalik - stwierdził założyciel Tiger-Kick.

Nowe spojrzenie

Wspomniana współpraca z Krzysztofem Bulandą najprawdopodobniej zaowocuje nowym projektem z dziedziny sportów walki na Sądecczyźnie. - Zawsze deklaruję chęć współpracy i jestem otwarty na wspólne działanie w dobrej sprawie. Doskonale kooperujemy z Krzysztofem Bulandą z Krynicy, bardzo dobrze mogę wyrazić się także o naszych działaniach z Jerzym Galarą, trenerem boksu w Golden Team. Trzeba ze sobą współdziałać, mamy także sympatyczne relacje z klubami w Niepołomicach, Tarnowie czy Krakowie, a to przede wszystkim procentuje na korzyść zawodników. Dlatego podjęliśmy pewne plany, ponadto rozmowy mające na celu promocję sportów walki i rozwoju młodych wojowników w Nowym Sączu. Być może powstanie coś na wzór ligi regionalnej, choć może lepiej nazwać to sparingami między klubami. Jest to sport, wygra najlepszy ale korzyści odniosą wszyscy, stąd słuszność tego pomysłu. Najważniejsze jest doświadczenie, nie ma innego sposobu zdobycia go niż kolejne walki toczone z różnymi zawodnikami, reprezentującymi odmienne style - zapowiedział tajemniczo.

Wbrew pozorom, tego typu przedsięwzięcia nie wymagają sporych nakładów finansowych, kluby są do nich przygotowane. Nie wyklucza to jednak działań promocyjnych ze strony działaczy i trenerów, aby stworzyć lepsze warunku swoim podopiecznym. - Sporty walki, szczególnie w wydaniu, jakie my preferujemy nie wymagają wielkich nakładów pieniężnych. Oczywiście potrzebujemy funduszy na działalność, współpracujemy z różnymi firmami ale to raczej korzyść dla obu stron. Firma która sponsoruje klub czy danego zawodnika przekazując mu stypendium może liczyć na promocję z naszej strony. Na sprzęcie oraz strojach sportowych jest sporo miejsca aby prezentować logo firmy czy też organizacji. Jestem zwolennikiem szukania kompromisów, stąd każda chęć czy propozycja formy współpracy są przez nas rozważane - powiedział Miłek.

Michał Śmierciak (m.smierciak@miastons.pl)

Wróć ...

Napisz komentarz

  • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
Autor:
Komentarz:
Token:

Oceń artykuł

Ocena redaktora:
00000
Ocena użytkowników:
11111



Ocen: 3
Twoja ocena: 

Ostatni numer Miasto:

Najnowszy numer do pobrania!
archiwum kolportaż

Kliknij na wybrany dzień i sprawdź jakie imprezy lub wydarzenia są dla Was organizowane!

<< Maj 2012 >>
PnWtŚrCzwPtSobNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

Newsletter

Copyright © 2004-2012 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: Chariot.pl