Ustaw jako startową  |     |   Zaloguj się
     

    Swiat-Pogody

    Problemy się piętrzą, a Sandecja remisuje! [RELACJA]

    2017-12-13, 22:25
    Polec

    Sandecja przystępowała do dzisiejszego starcia mocno podłamana. Zwolnienie trenera, pogłoski o unieważnieniu przetargu na budowę stadionu w Nowym Sączu i oczywiście niechlubna statystyka - 10 spotkań bez zwycięstwa - to nie mogło pozytywnie wpłynąć na moralne zespołu. Mimo tego, biało-czarni jak zwykle pokazali charakter i dzisiaj po wodzą Janusza Świerada zremisowali na wyjeździe z Wisłą Płock.

    Polecamy:

    Trener Sandecji Nowy Sącz ZWOLNIONY!

    Dzisiaj (11 grudnia), klub Sandecja Nowy Sącz rozwiązał umowę z trenerem Radosławem Mroczkowskim. Mimo, iż spółka nie podała oficjalnego powodu swojej decyzji, od dawna wiadomo, że ze słabymi wynikami drużyny w parze szły nieporozumienia na linii trener - klub. Nazwisko nowego szkoleniowca poznamy już wkrótce.

    Czytaj również: Przetarg na stadion Sandecji unieważniony?

    Sandecja bez trenera Radosława Mroczkowskiego na ławce rozpoczęła mecz w świetnym stylu. Już w 2. minucie spotkania do siatki gospodarzy piłkę skierował Kolew. Zdezorientowani piłkarze Wisły próbowali odmienić losy spotkania. Udało im się to dopiero w 27. minucie. Semir Stilić wstrzelił piłkę w pole karne Sandecji, a zamykający akcję Giorgi Merebaszwili doprowadził do wyrównania. Nie minęły zaledwie dwie minuty, a Wisła Płock mogła cieszyć się już z objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, piłka odbiła się od ręki Urygi, doskoczył do niej Szymański i dopełnił dzieła. Sędzia nie widział jednak przewinienia. Zawodnicy Sandecji nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. Nie minęło bowiem dziesięć minut, a Danek dokładnym strzałem doprowadził do remisu. W 40. minucie meczu w polu karnym Wisły, piłkę ręką zagrał Kante, ale sędzia tego wieczoru miał spore problemy z dostrzeżeniem tak poważnych przewinień piłkarzy gospodarzy.

    W drugiej połowie oprócz znakomitej szansy Trochima, to jednak Wisła miała większe szanse, by wyjść na prowadzenie. Gospodarze częściej atakowali i szukali sytuacji podbramkowych. To, co zrobił Szymański w doliczonym już czasie gry, będzie śniło się po nocach miejscowym kibicom. Po znakomitej akcji, wystarczyło wpakować piłkę do siatki bramki strzeżonej przez Gliwę. Na szczęście dla sądeckiego zespołu, futbolówka minęła słupek o kilkanaście centymetrów.
     
    Dzięki dzisiejszemu remisowi Sandecja, przynajmniej na chwilę, opuściła strefę spadkową.

    Wisła Płock 2:2 Sandecja Nowy Sącz
     
    Marek Jaśkiewicz
    fot. Marek Jaśkiewicz (arch.)
     

    Napisz komentarz

    • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
    • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
    • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
    • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
    Autor:
    Komentarz:
    Token:

    Copyright © 2004-2018 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
    Projekt i wykonanie: 404ideas.com
    [X]

    Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
    Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

    Logowanie