Ustaw jako startową  |     |   Zaloguj się
 

Swiat-Pogody

Mroczkowski: Atmosfera jest super, cieszą pełne trybuny, dzieją się fajne rzeczy

2017-05-17, 11:36
Polec

Sandecja gna przed siebie i nie zwalnia tempa na drodze do ekstraklasy. Zawodnicy Radosława Mroczkowskiego odnieśli wczoraj ósme zwycięstwo z rzędu, czego naocznym świadkiem były wypełnione po brzegi trybuny stadionu przy Kilińskiego. Jak to niezwykłe widowisko skomentowali trenerzy obu drużyn?

Polecamy:

Sandecja wygrywa z GKS-em Katowice! Awans do ekstraklasy jest już tylko formalnością

Optymiści obstawiali remis, pesymiści nie wierzyli, że Sandecja przywiezie jakiekolwiek punkty z Katowic. Tymczasem biało-czarni napisali scenariusz tak piękny, jak piękna jest sama piłka nożna. Sandecja Nowy Sącz wygrywa z GKS-em Katowice na wyjeździe, notując siódme zwycięstwo z rzędu. Przewaga w tabeli nad rywalami jest już na tyle duża, że awans do ekstraklasy wydaje się już być tylko formalnością!

Czytaj również: Sandecja rozgromiła Znicz! Ekstraklasy już nikt nam nie odbierze

- Przestrzegałem moich zawodników przed zagłaskaniem, ale też nie było to do końca możliwe. Wszyscy czujemy tą pozytywną adrenalinę i to było widać, szczególnie na początku meczu taki trochę dożynkowy klimat, a przecież mieliśmy przeciwnika, który walczy o utrzymanie. My przecież, żeby zamknąć temat też potrzebowaliśmy kompletu punktów i to było widać w grze, to nas trochę paraliżowało. Chociaż już później były nawet zbyt pewne momenty, pojawiały się jakieś piętki, ciekawe zagrania i trochę ta fantazja moim zawodnikom się udzieliła. No ale realizujemy cel, choć trochę nadprogramowy, ale fajny. Ta udzielająca się atmosfera cieszy, cieszą pełne trybuny, ale pamiętajmy, że nie wolno nam usnąć na fotelu lidera, bo jeszcze nie wszystko jest przesądzone - mówił tuż po meczu Radosław Mroczkowski, trener Sandecji Nowy Sącz.
 
- Trudno się komentuje takie mecze i takie bezwstydne porażki. Ja rozumiem, że można przegrać, że można być słabszym, ale nie można dopuszczać do sytuacji, że wynik nosi znamiona wielkiego wstydu. Dlatego chciałem przeprosić wszystkich, którym na sercu leży los naszej drużyny. Choć w pierwszej części spotkania można powiedzieć, że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Sandecji, to później już seria błędów i niefrasobliwość, która dopada nas na wyjazdach sprawiła, że przegraliśmy to spotkanie. Graliśmy na poziomie pierwszej ligi, a niektóre bramki traciliśmy, jakbyśmy grali w czwartej lidze. W pewnym momencie już piłkarze Sandecji ogrywając naszą defensywę, podnosili ręce i zgłaszali się, że chcą strzelić sobie bramkę. Tak być nie może. Liczyliśmy po cichu na to, że Sandecja upojona serią siedmiu zwycięstw z rzędu, zlekceważy nas i choć na początku tak się wydawało, to później już szybko sprowadzili nas na ziemię. Tak czy inaczej, walczymy dalej o utrzymanie, to mogę zadeklarować - powiedział Andrzej Prawda, trener Znicza Pruszków.
 
Marek Jaśkiewicz
fot. Marek Jaśkiewicz

Napisz komentarz

  • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
Autor:
Komentarz:
Token:

Copyright © 2004-2017 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 404ideas.com
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

Logowanie