Ustaw jako startową  |     |   Zaloguj się
 

Swiat-Pogody

Grace i Gloria czyli lekcja o śmierci i życiu

Za górami, za lasami, na farmie oddalonej 30 mil od miasta, mieszka Grace. Farma wkrótce zniknie z powierzchni ziemi. Zniknie wiekowa chata i jabłonie, które rodziły najlepsze owoce. A po Grace przyjdzie śmierć, ale wcześniej na lekcje życia wpadnie Gloria.

Polecamy:

"Po co są matki?"

Zgorzkniała wdowa i przedsiębiorcza córka wyjeżdżają na wspólny urlop. Odbędą jednak znacznie dalszą podróż, niż początkowo założyły. Sztukę pióra Hindi Brooks wziął na warsztat reżyser Robert Gliński. Na scenę zaprosił: Joannę Żółkowską i Paulinę Holtz, aktorki Teatru Polonia, prywatnie matkę i córkę.

Czytaj również: Tak wiele kobiet nadal chce "Być jak Elizabeth Taylor"


Grace czeka na śmierć w starym łóżku, w którym urodziła pięciu synów. Czeka na śmierć, bo tylko jej się jeszcze spodziewa. Za drzwiami starej chaty wyją buldożery, ponieważ powstaje tam autostrada i luksusowe osiedle nowych domów. Grace sprzedała majątek za czapkę gruszek, gdy dowiedziała się, że jej dni są policzone. Słucha muzyki, by zagłuszyć złowrogie maszyny zwiastujące koniec (jej) świata. „Ratuj rozbitka” – refren pieśni, której nieustannie słucha, za chwilę wypełnią nowe znaczenia.

Samotność Grace przerywa wizyta wolontariuszki z hospicjum. „Będziemy panią odwiedzać. Cały zespół: lekarze, pielęgniarki i takie osoby jak ja. Jesteśmy wszyscy odpowiednio przeszkoleni. Pani będzie moim trzecim przypadkiem. Chcę pomóc” – zapowiada Gloria. „Chce mi pani pomóc? W czym? W umieraniu? O ile wiem to jedyna rzeczy w naszym życiu, którą musimy zrobić sami”- kpi farmerka. Nie chce pomocy, litości, ani tabletek na ból. „Osoba taka jak pani nie może zostać tu z ty wszystkim sama!””- wykrzykuje wolontariuszka. „Ja nie jestem sama. Jest ze mną miłosierny Bóg”- kwituje Gloria. Schorowana kobieta nie może wstać z łóżka do toalety. „Nie mam ze sobą basenu, ale może to się przyda”- Grace nerwowo rozgląda się po chacie i podsuwa chorej porcelanową wazę na zupę. „Niebiosom niech będą z dzięki, ale założę się, że moja teściowa przewraca się w grobie” – mówi z ulgą gospodyni.

Od tej, pełnej humoru sceny rozpoczyna się niezwykłe spotkanie dwóch kobiet. Różni je niemal wszystko. Pierwsza jest niewykształconą farmerką, druga zamożną absolwentką ekonomii. Grace jest spokojna, pogodzona z losem. Gloria rozchwiana, niepewna, pełna żalu do świata. Symboliczną okazuje się scena, gdy młodsza kobieta bezradnie miota się po wiejskiej kuchni, chcąc przygotować chorej śniadanie. Trzeba rozpalić w piecu, przynieść jaja od kur, zaczerpnąć wody ze studni. Kto tak naprawdę potrzebuje pomocy, Grace czy Gloria?

Napisz komentarz

  • Komentarze pozostawiane przez zarejestrowanych użytkowników publikowane są automatycznie. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
Autor:
Komentarz:
Token:
Copyright © 2004-2017 - Tygodnik Nowosądecki Miasto - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 404ideas.com
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.

Logowanie